sobota, 26 października 2013

Prolog

Witam wszystkich! Na początku chciałabym powiedzieć, że polog nie jest długi. Zawiera tylko przydatne informacje. To  jest mój pierwszy blog z opowiadaniem wiec pszepraszam za wszelkie bledy.

Miłego czytania
******
Ludzie często zmieniają miejsce pobytu. Wyjeżdżają, wyprowadzają się. Zostawiają za sobą znajomych, rodzinę,przeszłość. Często wyjazd okazuje się ucieczką przed bólem,przeszłością.
Widoki za oknem zmieniały się co chwile. Rozmazane drzewa, rozległe pola i domy. Muzyka lecąca ze słuchawek odrywała chociaż w małej części od tego wszystkiego co miało się niedługo wydarzyć.
Zostaje wywieziona do internatu, tylko dlatego,że moi rodzice nie mają dla mnie czasu. Rok temu przestali się mną interesować, postawili sobie za główny cel pracę i pieniądze. Wykluczyli mnie ze swojego życia. Dostawałam kieszonkowe,drogie prezenty ale żadna tych rzeczy nie była w stanie zapełnić pustki w moim sercu. 

I właśnie wtedy się zaczęło.
Imprezy,nowi znajomi,alkohol,narkotyki. Z czasem przestałam chodzić do szoły. Pragnęłam tylko zwrócić na siebie uwagę, a nie wyjeżdżać z domu. Oboje zapewne myślą, że ten wyjazd ukruci smycz i mnie naprawi, ale ja potrzebuję miłości i wsparcia. Nie tego durnego akademiku. Tęsknię za moimi przyjaciółmi-Erickiem i Lisą. Chciałabym mieć ich przy sobie. To wszystko co dzieje się...jest naprawdę okropne. Mam dość ciągłego życia w kłamstwie.
Samochód zatrzymał się. Powoli uchyliłam przymknięte powieki. Przed moimi oczyma ukazał się dwupiętrowy,ceglany budynek. Zajechaliśmy tuż przed wejście tej monstualnej szkoły.
To nie możliwe,żeby aż tyle osób zostało wysłanych tutaj. Przecież to niedorzeczne. Rodzice wysyłają swoje dzieci, aby pozbyć się kłopotu.
Stukot w powierzchnię szyby mnie otrzeźwił. Ojciec stał tuż obok drzwi.
-Skarbie wysiadaj.
Zebrałam z fotela swoją torbę,telefon i wysiadłam.
Chłodny wiosenny wiatr owionął moją twarz. Nadal było zimno i mokro, ale można było zauważyć na drzewach,trawie i krzewach pewną zmianę.
-Chodź córcia.-powiedziała mama tym swoim melodyjnym głosem.
Weszliśmy do budynku przez ogromne, drewniane drzwi. Długi korytarz z czerwonymi ścianami i drewnianą podłogą ciągnął się aż do schodów znajdujących się na końcu. Ściane zostały przyozdobione dyplomami z osiągnięć szkoły, a także reprodukcjami dzieł znanych renesansowych malarzy.
Doszliśmy do pierwszych drzwi po lewej. Ojciec zapukał i po usłyszeniu cichego proszę, weszliśmy do środka. Domyśliłam się,że to gabinet dyrektorki.
Kobieta w rudych włosach zebaranych w eleganckiego koka siedziała przy biurku na którym znajdował się monitor i kilka biurowych dodatków.
-Witam.-kobieta podniosła się z obrotowego fotela i podała rodzicom dłoń. Wyglądała na bliską czterdziestki. Biała koszula włożona w szarą spòdnicę. Była bardzo szczupła i niewysoka.-Nazywam się Debora Tremilghton. Jestem dyrektorką tej szkoły.-przeniosła wzrok na mnie-A to pewnie Rivian,witam.
-Dzień dobry.
-Twoje bagaże zostały wniesione do pokoju, pożegnaj się z rodzicami i zmykaj.To są klucze do pokoju nr. 427. Znajduje się na ostatnim piętrze. Jeszcze dziś poznasz plan lekcji i rozkład klas. Dowidzenia.
-Dowidzenia.-wyszłam. Nie żegnałam się z rodzicami. Zostawiają mnie tu i mam być im wdzięczna? To ja dziękuję za takie to coś!
Cholerne drugie piętro! Kto w ogóle wymyślił taką ilość schodów!
Czarne drzwi z zawieszoną liczbą 427, są otwarte. Wchodze do środka.
Przy moich bagażach siedzi jakiś chłopak i czyta moje dane z legitymacji szkolnej. Jak to w ogóle możliwe?
-Co ty tu robisz?!-pytam ledwo utrzymując nerwy na wodzy.
-Mieszkam?
-Co? Przecież to nie możliwe żeby dziewczyna mieszkała z chłopakiem...nie w szkole. Wyjdź stąd!
-Rivian nie denerwuj się. Czeka nas interesujący rok szkolny. A raczej trzy miesiące.-podszedł do mnie i przytulił do siebie.-Fajnie będzie mieć współlokatora. 

Wiedziałam już jedną rzecz. Nienawidzę tego miejsca!


8 komentarzy:

  1. Fajnie sie zaczyna tylko popraw parę błędów :)
    ./M

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy prolog, myślę że będzie to ciekawe opowiadanie.
    Wyłapałam trochę błędów, ale wszystko jest do poprawienia :)
    Z czasem będzie lepiej, też tak zaczynałam. Czekam na pierwszy rozdziały.
    Pozdrawiam i życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ;* czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy na początku robi błędy, nie przejmuj się tym :)
    Prolog bardzo mnie zaciekawił <33 czekam na 1 rozdział :**
    Życzę dużo weny :***

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm. Lubię to! :)
    Już sama fabuła mi się podoba. Rivian i ten chłopak razem w pokoju w internacie? To mi się podoba! Nie mogę się doczekać rozdziału 1. Jesli możesz, poinformuj mnie o nn u mnie na blogu: www.big-bad-love-delena.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejekju! Jestem ciekawa jak to się podoczy o.o
    Świetne. Czekam na następne notki!
    ♠ ostatni-wdech.blogspot.com -> do czytania
    ♠ olusiek-blog.blogpspot.com -> blog o mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ejjjj, JAK MOŻESZ KOŃCZYĆ W TAKIM MOMENCIE????? Świetne, czekam na następne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć ! Chciałam cię powiadomić o pierwszym rozdziale, na blogu : anabellecloud.blogspot.com
    Po twoim komentarzu pod prologiem wnioskuje, że ci się podobało, tak więc zapraszam ! ;)

    OdpowiedzUsuń